Eksponat stycznia 2018 - Lim-6bisR

 

Samolot szturmowo-rozpoznawczy

Lim-6bis R

 

Pod koniec lat 50-tych, po wycofaniu samolotów o napędzie tłokowym Ił-10/Avia B-33 powstał problem realizacji zadań, szturmowych, jakie wypełniał ten samolot. Próbowano doraźnie w tej roli wykorzystać Lim-2 z podwieszonymi dwoma bombami zamiast podskrzydłowych zbiorników paliwa. Takie rozwiązanie nie  mogło jednak docelowo spełniać warunków i oczekiwań w kwestii wsparcia wojsk lądowych. Dlatego też zwrócono uwagę na licencyjnie produkowany w tym czasie samolot Lim-5, mający kryptonim „CF”.
Prace w kierunku modyfikacji Lim-5 do celów szturmowych oznaczono kryptonimem „CM”.
Po przeprowadzonych gruntownych analizach odnośnie potrzeb oraz możliwości samolotu, uznano, iż prowadzenie badań i modyfikacji jest celowe. Samolot dysponował solidną konstrukcją a także zakresem prędkości optymalnym do wykonywania misji wsparcia wojsk lądowych (ówczesne konstrukcje naddźdwiękowe okazały się nie efektywne, optymalizowane do osiągania jak największych prędkości).
 
Samolot po remoncie wykonanym w 1996 i 1997 r. przez członków Klubu Modelarzy
i Miłośników Lotnictwa "Orlik" : Maćka i Tadeusza Serylaków, Grzegorza
i Marcina Witkowskich oraz Jarosława Sobocińskiego.

Zanim wykrystalizował się ostateczny kształt i konfiguracja konstrukcji, Lim-5 przechodził sporo etapów modernizacji. Były to działania nowatorskie na tym typie samolotu, poruszano się więc w zupełnie nie znanych obszarach badawczych. Aby zwiększyć zasięg testowano i wyprodukowano partię 60 samolotów wyposażonych w tzw. owiewko-zbiorniki zaś, aby umożliwić starty i lądowania na nieutwardzonych lotniskach zastosowano w nich podwójne koła podwozia głównego a także spadochron hamujący umieszczony pod kadłubem. Te i wiele innych ulepszeń testowano na samolotach oznaczonych Lim-5M („CM”), których produkcję realizowano między 30. listopada 1960 a 10. maja 1961 roku.
 
Lim-6bisR "635", stan samolotu niedługo po przybyciu do muzeum, wiosna 1990 r.
Foto. W. Hołyś

W czerwcu 1960 roku opracowano samolot Lim-5MR („CMR”), czyli wersję szturmowo-rozpoznawczą, którą wyposażono w zasobniki z różnymi typami aparatów fotograficznych, umieszczone na końcach skrzydeł.
W styczniu 1961 roku opracowano prototyp Lim-5M-II („CM-I”). Otrzymał on klapy z nadmuchem, tzw.„system SPS”- co wiązało się z modyfikacją silnika (oznaczono go jako Lis-6) zaś spadochron hamujący umieszczono w owiewce u podstawy statecznika pionowego. Na przełomie 1961 i 1962 roku wyprodukowano 40 egzemplarzy tej odmiany samolotu, którą nazwano Lim-6. Jednak w tej konfiguracji nigdy nie wszedł on do użytku w lotnictwie. Lim-6 okazał się nie udanym samolotem.


Lim-6bis R "635" we wrześniu i listopadzie 1996 r. po usunięciu starego pokrycia.
Na samolocie było tak wiele "tzw. domalówek", iż trudno było odtworzyć
oryginalny układ kamuflażu.

Ostatecznie zdemontowano owiewko-zbiorniki oraz system SPS, zachowując podwójne koła podwozia głównego i spadochron hamujący. W tym okresie samolot otrzymał dodatkowe węzły na uzbrojenie umieszczone w przykadłubowej części skrzydeł. Tak wyposażony samolot otrzymał oznaczenie Lim-6bis. Miał on także możliwość podczepiania rakietowych przyspieszaczy startowych. Odmiana rozpoznawcza, Lim-6R otrzymała jeden aparat fotograficzny AFA-39, umieszczony nie jak wcześniej planowano w pojemnikach na końcach skrzydeł, lecz pod kadłubem, w środkowej jego części w specjalnej owiewce.
Na Lim-6R istniała także możliwość podwieszania zasobników z aparatem fotograficznym AFA-39 na dodatkowych przykadłubowych belkach uzbrojenia (zamiast wyrzutni MARS-2 lub bomb). Zanim w styczniu 1963 roku ruszyła produkcja samolotów Lim-6bis, zrezygnowano także z  podwójnych kół podwozia głównego, pozostając przy klasycznym układzie z samolotu Lim-5.


Lim-6bisR - stan przed remontem, wiosna 1996 roku

Między 23. marca 1963 a 25. lutym 1964 roku wyprodukowano 70 egzemplarzy samolotów Lim-6bis
w trzech seriach (IV,V,VI), z których seria IV były to przebudowane wcześniejsze nieudane samoloty Lim-6, doprowadzone do bieżącego standardu. Odmianą rozpoznawczą tej konstrukcji pozostał Lim-6R, oznaczony ostatecznie jako Lim-6bisR. Choć testowano na niej różne układy rozmieszczenia i typy aparatów fotograficznych, ostatecznie do produkcji wszedł wariant z jednym lotniczym aparatem fotograficznym AFA-39 w zasobniku pod kadłubem.


Lim-6bisR, stan przed remontem, wiosna 1996 roku. Kolor szary w czasie płowienia
przybrał odcień niebiesko-szary. W różnej intensywności oświetleniu, nieco inne
wrażenie tej barwy było w dni słoneczne i inne w dni pochmurne.

Egzemplarz samolotu Lim-6bisR eksponowany w drzonowskim muzeum, oznaczony numerem burtowym „635” i seryjnym 1J-06-35, wyprodukowano w WSK Mielec, 6. marca 1964 r. w ramach VI serii.
Do pierwszej jednostki bojowej (21 pułk rozpoznania taktycznego) dotarł 13 marca 1964 r. zaś kolejnym przydziałem był 51 pułk myśliwsko szturmowy w Pile, gdzie samolot znalazł się 16. lutego 1968 r.
Pozostałą część służby (poza 3 letnim epizodem w Powidzu w okresie 07. kwiecień1983 - 16.czerwiec 1986) samolot spędził w 45 pułku myśliwsko-szturmowym (później 45 LPSz-B) w Babimoście.
Po wycofaniu z eksploatacji, 26. stycznia 1990 roku przekazany na cele muzealne,
został przebazowany do Drzonowa.

 

Dane  taktyczno - techniczne :

Rozpiętość –  9,628 m
Długość –  11,36 m
Wysokość –  3,80 m
Powierzchnia  nośna –  22,60 m
Prędkość  maksymalna – 1150 km / h
Pułap – 16 600 m
Zasięg – 1630 km
Masa  własna – 4271 kg

 

Tekst : Jarosław Sobociński

Foto : W. Hołyś, J.Sobociński

 

 

Eksponat grudnia 2017

Ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-2

(Fabryka Broni w Iżewsku (?), 1956 r.)
numer inwentarzowy LMW-KI-293

 

W czasie II wojny światowej nastąpił przełom w użyciu podręcznych środków obrony przeciwpancernej. Pojawiły się w znacznej ilości granatniki (pancerzownice) z rakietowym układem miotającym takie jak amerykańska Bazooka, brytyjski Piat, niemiecki Panzerschreck. Równolegle wprowadzono do służby bezodrzutowe granatniki przeciwpancerne jednorazowego użytku (Panzerfaust) – niezwykle skuteczną broń tanią w produkcji i prostą w obsłudze.

Armia Czerwona nie posiadała w swoim arsenale podręcznych środków obrony przeciwpancernej. Jej żołnierze używali jednak chętnie – produkowanych masowo – zdobycznych niemieckich Panzerfaustów, które wykorzystywano nie tylko do niszczenia opancerzonych wozów bojowych, ale również umocnionych punktów oporu. I to na ich bazie Rosjanie pod koniec II wojny światowej prowadzili prace nad skonstruowaniem własnego granatnika. Najpierw pojawił się granatnik wielokrotnego użytku RPG-1, ale jego osiągi nie były zadowalające i broń nie weszła do produkcji seryjnej. Już po zakończeniu działań wojennych opracowano udoskonaloną wersję granatnika, która po testach poligonowych pod oznaczeniem ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-2 trafiła w 1949 r. na uzbrojenie Armii Radzieckiej.

RPG-2 zbudowany jest z trzech głównych zespołów: stalowej gładkościennej lufy o średnicy 40 mm z drewnianymi nakładkami chroniącymi żołnierza przed poparzeniem (ładunek prochowy spala się w niej w temperaturze ponad 2000º C), kurkowego mechanizmu spustowo-uderzeniowego zabudowanego w chwycie pistoletowym oraz przyrządów celowniczych – muszki i celownika z „okienkami” z nastawami do strzelania na odległość 50 m, 100 m i 150 m.

Przekrój rgppanc-2 (S. Torecki, Ręczny granatnik przeciwpancerny rgppanc-2,
TBiU nr 37, Wydawnictwo MON, W-wa 1975)

Do strzelania używano granatu przeciwpancernego PG-2 zbudowanego z 80 mm głowicy kumulacyjnej z wkładką miedzianą wypełnionej mieszaniną trotylu i heksogenu w proporcji 1:1, zapalnika dennego DK-2, statecznika z brzechwami oraz prochowego ładunku miotającego . Granat mógł przebić pancerz o grubości do 200 mm. Precyzja trafienia (m.in. ze względu na niską prędkość wylotową granatu) zależała w dużym stopniu od czynników atmosferycznych np. silnego wiatru (szczególnie bocznego). Stąd w czasie strzelania do poruszających się pojazdów należało brać znaczne poprawki celowania.

Żołnierz piechoty zmotoryzowanej z RPG-2 w przedziale desantowym SKOT-1
(Wojsko. Wydawnictwo MON, W-wa 1968)

Granatnik trafił w latach 50. XX w. i później na wyposażenie wielu armii świata i użyty został w wielu konfliktach zbrojnych. W Chinach, Czechosłowacji, Egipcie i Wietnamie Płn. produkowany był na licencji. Wojsko Polskie od 1952 r. również go używało pod oznaczeniem rgppanc-2 (kolokwialnie określano go rg-rurą), gdzie stanowił etatową broń zespołową drużyny piechoty zmotoryzowanej.

 RPG-2 o numerze seryjnym T 4448 trafił do muzeum latem 1982 r. z JW 1530 Regny koło Łodzi.

Dane techniczne:

Kaliber granatnika 40 mm
Masa granatnika 2,75 kg
Długość 950 mm
Kaliber głowicy 80 mm
Masa naboju 1,84 kg
Prędkość początkowa 84 m/s
Donośność skuteczna 150 m
Szybkostrzelność 4-6 strz./ min.
Obsługa 2 żołnierzy 

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Blachura

 

Rowerowa.Niepodległa.2017

 

 

Rowerowa Niepodległa 2017

W roku bieżącym obchodzimy 99 rocznicę odzyskania niepodległości.
Przyszły rok na pewno będzie obfitował w wiele imprez i uroczystości
upamiętniających to doniosłe wydarzenie w naszej narodowej historii.
Jednak także 99 rocznica jest liczbą w jakiś sposób magiczną, zwiastującą
nadchodzące 100 lecie...

Tradycyjny już rajd Rowerowa Niepodległa, kolejny, piąty raz
wyruszył w dniu narodowego święta o symbolicznej godzinie 11.11.
Mimo niesprzyjających prognoz, aura okazała się łaskawa dla uczestników rajdu,
na trasie nie padał zapowiadany deszcz zaś chwilami słońce wyglądało poprzez szare, niskie chmury.

Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom
i zapraszamy do oglądania migawek z rajdu.

 

Tekst: Jarosław Sobociński
Foto: Błażej Mościpan

 

***

 

Narodowe Święto Niepodległości 2017

W tym dniu Muzeum czynne w godzinach 10.00 - 16.00

- godz.12.15 - 12.30 - przyjazd uczestników rajdu "Rowerowa Niepodległa"

- godz. 13:00 - ogłoszenie wyników Konkursu Plastycznego

"Drogi do Niepodległości" (przy tarasie muzeum, w razie niepogody w pałacu)
i uroczyste otwarcie pokonkursowej wystawy

- godz. 13.30 - scenka batalistyczna

Już w sobotę o symbolicznej godzinie 11:11 z Placu Bohaterów w Zielonej Górze
wyruszy po raz piąty biało-czerwona kolumna cyklistów w ramach Rajdu Rowerowa Niepodległa.
Celem rajdu niezmiennie jest radosne i aktywne uczczenie Narodowego Święta Niepodległości!
Tradycyjnie udamy się ulicami miasta, a następnie okolicznych miejscowości do Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Drzonowie.

Zbiórkę rowerzystów rozpoczniemy już o godz. 10:30, na starcie rajdu pojawią się rekonstruktorzy,
w tym sam Marszałek Piłsudski, a także pojazd historyczny,
który następnie poprowadzi kolumnę rajdu. Tym razem będzie to niemiecki motocykl
z okresu II wojny światowej, wykorzystywany przez polskiego partyzanta.

Na wszystkich uczestników kolumny w Muzeum czekać będzie gorący posiłek
w postaci – pysznej wojskowej grochówki. Następnie będzie możliwość zwiedzania
wszystkich ekspozycji stałych i czasowych Muzeum, w tym wystawy prac plastycznych
przysłanych do placówki w ramach konkursu „Drogi do Niepodległości”. Dodatkowo rekonstruktorzy
przygotują małą scenkę batalistyczną, będzie można również do nich
podejść i zobaczyć z bliska ich historyczne uzbrojenie i wyposażenie.

O godzinie 13:00 odbędzie się ceremonia wręczenia wyróżnień i nagród
III edycji konkursu plastycznego „Drogi do Niepodległości” który cieszył się w tym roku
olbrzymim zainteresowaniem. Muzeum zostało dosłownie zasypane setkami prac
wykonanych w przeróżnych technikach. Nagrody w konkursie ufundują
Dyrektor Muzeum, Wydawnictwo Vesper, Gmina Świdnica, Polskie Towarzystwo
Historyczne oraz Zielonogórski Rynek Rolno-Towarowy. Przy ich wręczaniu będzie
możliwość wykonania pamiątkowego zdjęcia z rekonstruktorem w mundurze
Marszałka Piłsudskiego!

Muzeum 11.11.2017 czynne będzie od godziny 10:00 do 16:00.
Wstęp: bilet świąteczny w cenie 6 zł, zaś uczestnicy Rajdu oraz konkursu plastycznego
wraz z opiekunami bezpłatnie.

Organizatorzy:

Lubuskie Muzeum Wojskowe w Zielonej Górze z/s w Drzonowie

Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego

Stowarzyszenie Rowerem Do Przodu

Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego

Zadanie współfinansowane jest przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego

***

 

Drogi do niepodległości.2017

 

Wystawa plastyczna "Drogi do niepodległości" - rozstrzygnięcie

Zapraszamy do oglądania wystawy nadesłanych prac!

 Kolejna już 3. edycja konkursu plastycznego "Drogi do niepodległości", zgromadziła wielką ilość prac, wykonanych
w bardzo różnych technikach, od tradycyjnych rysunków po pojazdy i dioramy wykonane z ekologicznych materiałów. Inwencja i pomysły na ich wykonanie zadziwiała komisję, która obradując dokładała starań, aby wybrać najciekawsze prace. Jednak podkreślenia wymaga fakt, iż wszystkie dostarczone są piękne i oryginalne na swój sposób.
Dlatego też na wystawie pokonkursowej umieściliśmy ich najwięcej, jak można było.

Zapraszamy do odwiedzin Muzeum i osobistego ich podziwiania oraz do oglądania fotorelacji z wręczenia nagród
i wystawy pokonkursowej, która będzie prezentowana do końca roku. 

Tekst: Magda Poradzisz-Cincio

Foto: Błażej Mościpan

 

 

***

 

UWAGA!!! 
Rusza 3. edycja konkursu plastycznego „Drogi do niepodległości”

Lubuskie Muzeum Wojskowe w Zielonej Górze z/s w Drzonowie organizuje trzecią edycję konkursu plastycznego pod hasłem: „Drogi do niepodległości”. Ubiegłoroczna edycja zakończyła się dużym sukcesem, wpłynęło do nas ponad 350 prac plastycznych (w tym rzeźby, makiety, plakaty).

Trzecia edycja konkursu plastycznego „Drogi do niepodległości” skierowana jest do uczniów szkół podstawowych i gimnazjów z terenu województwa lubuskiego.

Hasło przewodnie konkursu, umożliwia realizację w dowolnej technice plastycznej (np. rysunek, collage, praca malarska – format nie większy niż 70 cm x 100 cm; dioramy o maksymalnych wymiarach 50 cm x 50 cm)  prac związanych z takimi zagadnieniami jak: droga Polski do odzyskania niepodległości, budowa niepodległego państwa polskiego, rola wybitnych mężów stanu, a także polskie zrywy narodowe.

Wyznaczamy następujące kategorie:

1)  Klasy I-III szkoły podstawowej

2)  Klasy IV-VI szkoły podstawowej

3)  Klasy VII szkoły podstawowej i klasy II i III gimnazjum

4) Praca zbiorowa (wykonana od 2 do 4 uczniów)

Konkurs ten ma za zadanie kształtować postawy nowoczesnego patriotyzmu. Chcielibyśmy, aby młode pokolenia były świadome, iż odbudowa polskiej państwowości była możliwa nie tylko dzięki sprzyjającej sytuacji międzynarodowej, ale przede wszystkim dzięki współpracy ludzi o różnych poglądach politycznych
i statusie społecznym.

Uroczyste rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie nagród dla laureatów i wyróżnionych odbędzie się w dniu 11. listopada  2017 roku w Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie. Najlepsze prace prezentowane będą na pokonkursowej wystawie w Lubuskim Muzeum Wojskowym.

Na prace czekamy do 30 października (decyduje data stempla pocztowego) !

Pracę można złożyć osobiście lub przesłać pocztą na adres:

Lubuskie Muzeum Wojskowe w Zielonej Górze z/s w Drzonowie

Drzonów 54, 66-008 Świdnica

z dopiskiem: „Drogi do niepodległości”

Szczegółowych informacji udziela: p. Magdalena Poradzisz-Cincio, kierownik Działu Sztuki, Promocji i Edukacji Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Zielonej Górze z/s w Drzonowie (e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ; Tel. 68 321 18 56).

Zapraszamy do udziału, na prace czekamy do 30 października !!!

***

 

Eksponat listopada 2017

 

Eksponat listopada – Armata ZiS-2
57mm armata przeciwpancerna wz. 1943 (ZiS-2), nr inw. LMW-KI-2760

 

 Armata ZiS-2 uznawana jest za jedną z lepszych broni przeciwpancernych II wojny światowej. Wystrzelony z niej pocisk (BR-271) opuszczał lufę z prędkością 1000 m/s i z odległości 1000 m przebijał pancerz o grubości 90 mm! Prócz pocisków ppanc. stosowano do niej także granaty odłamkowe oraz kartacze, co umożliwiało rażenie z niej również siły żywej przeciwnika.

Armatę opracowało biuro konstrukcyjne W. G. Grabina. Co ciekawe impulsem do jej powstania były mocno opancerzone czołgi… radzieckie, w tym przede wszystkim czołg ciężki KW. Prototyp armaty był gotowy już w październiku 1940 r., a w kolejnym rozpoczęto produkcję w zakładach nr 92 w Gorkim, którą następnie wstrzymano w chwili gdy linie opuściło ledwie 371 dział. Stwierdzono wówczas, iż wobec słabego opancerzenia niemieckich pojazdów, wystarczającą będzie dotychczas wykorzystywana armata kal. 45 mm.

 Sytuacja zmieniła się w roku 1943 kiedy to do uzbrojenia Panzerwaffe zaczęły trafiać  czołgi Pz.Kpfw V Panther oraz Pz.Kpfw VI Tiger. Zdecydowano wówczas o wznowieniu produkcji, a dla jej przyspieszenia dokonano maksymalnej unifikacji podwozia i pozostałych elementów z masowo już produkowaną armatą ZiS-3, a także uruchomiono dodatkową linię produkcyjną w Zakładach nr 235 w Wotkińsku.


Armaty typu ZiS-2 pierwszy raz w dużej ilości wykorzystane zostały podczas wielkiej bitwy pancernej na Łuku Kurskim. Przydzielano je do batalionów strzeleckich oraz do samodzielnych oddziałów przeciwpancernych. Załogi tych ostatnich miały prawo do noszenia na lewym ramieniu emblematu w postaci czarnego rombu z dwoma skrzyżowanymi lufami w czerwonej obwódce – był to wyznacznik ich odrębności i elitarności.

Na zdjęciu prototyp armaty samobieżnej przezntowany podczas Strefy Militarnej
w Gostyniu w 2015 roku - tuż po generalnym remoncie!

Armaty ZiS-2 przydzielano również do armii sojuszniczych Armii Czerwonej i tak na wyposażeniu ludowego Wojska Polskiego znajdowały się już od 1944 r. Do armaty stosowano ciąg zarówno motorowy jak i konny. W okresie powojennym  dla zwiększenia mobilności ładowano ZiS-y m.in. na samochody pływające BAW, a także na transportery opancerzone BTR-50, z których mogły nawet strzelać. Armatę zainstalowano również w lekkim dziale samobieżnym ASU-57 opracowanym na potrzeby przede wszystkim wojsk powietrznodesantowych. W Polsce pod okiem Zbigniewa Węglarza powstał prototyp tej armaty w wersji samobieżnej, napędzanej silnikiem z motocykla M-72. Projektu jednak zaniechano, a powstały egzemplarz znajduje się w zbiorach Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. W ostatnich latach siłami pasjonatów z Grupy Operacyjnej „Maxxim” doprowadzony został do stanu jezdnego!

   Prezentowany na zdjęciach egzemplarz do Lubuskiego Muzeum Wojskowego trafił w 1992 r. z JW w Nowogrodzie Bobrzańskim.  W latach 2002-2005 prezentowany był w Muzeum Sztolni Walimskich. W 2016 r. został odnowiony dzięki wsparciu miłośników historii z Lubuskiej Grupy Eksploracyjnej „Nadodrze”. W ramach renowacji wymieniono m.in. spękane ogumienie. Analiza numerów wybitych na poszczególnych elementach armaty pozwala na wysunięcie hipotezy, iż obiekt ten był składany w Polsce w okresie powojennym z podzespołów kilku armat. Brak w niej m.in. pancernej zasuwy w płycie ochronnej czy podstawy pod urządzenia optyczne.

Dane techniczne:

Masa bojowa: 1,25 t

Obsługa: 6-7 żołnierzy

Czas przejścia z położenia marszowego w bojowe: 40 s.

Szybkostrzelność: 15-25 strz./min.

Donośność maks. pocisku odłamkowego: 8400 m

Masa pocisku BR-271: ~3,2 kg

 

Tekst i zdjęcia Błażej Mościpan