Monety Srebrne NBP - wystawa

 

Srebrne monety NBP na straży pamięci historii Polski

 Wystawa czasowa 27. września  - 7. listopada 2021 r.

Wystawa ma charakter popularyzatorski. Narodowy Bank Polski od 1995 roku wydaje numizmaty w formie kolekcjonerskiej.
Ich tematami przewodnimi są elementy polskiej historii w postaci wydarzeń, osób, przyrody, urbanistyki, uzbrojenia i wyposażenia polskiego wojska i wielu innych.

Pomysł uwieczniania wydarzeń na monetach nie jest nowy, sięga bowiem swoimi korzeniami antycznych czasów Grecji i Rzymu, gdzie wizerunki władców, ich osiągnięcia czy symbole stoczonych zwycięskich zmagań umieszczano właśnie na bitych ówcześnie monetach. Narodowy Bank Polski swoją kolekcją pięknie wpisuje się w tę wielowiekową tradycję, wszak także i Polska ma powody do dumy, które warto uwiecznić na monetach kolekcjonerskich.

    Na wystawie zaprezentowano kolekcję 35 monet srebrnych ze zbiorów Lubuskiego Muzeum Wojskowego, która sukcesywnie jest powiększana o najciekawsze elementy związane z historią wojskowości. Do każdej z nich dołączono ciekawie i bogato opracowany rys historyczny, a także wizualizację fotograficzną.

Zapraszamy do oglądania wystawy jeszcze przed jej oficjalnym otwarciem,
od  soboty 11. września  br.

Foto i tekst: Jarosław Sobociński

***

 

 

Eksponat września 2021


Wieża czołgu ciężkiego IS-2

(Zakłady Kirowskie w Czelabińsku, 1944 r.?)

numer inwentarzowy LMW-KI-1699


W 1943 r. pojawiły się na froncie wschodnim w większej ilości nowe niemieckie czołgi PzKpfw VI „Tiger”. Okazało się, że radzieckie czołgi ciężkie KW-1 nie radziły sobie w ich zwalczaniu. Koniecznością stało się więc szybkie wdrożenie do produkcji czołgu o większej sile ognia. Dwa zespoły konstrukcyjne prowadziły równolegle prace nad nowym wozem – jeden kontynuował modernizację czołgu KW-1s, drugi pracował nad projektem nowego czołgu uniwersalnego. Uzbrojono go w długolufową armatę kal. 85 mm. Zadowalające wyniki strzelań testowych do zdobycznych czołgów „Tiger” spowodowały, że we wrześniu 1943 r. rozpoczęto produkcję seryjną  nowej konstrukcji (IS-1). Zmagania frontowe obnażyły jednak niedoskonałości czołgu – zwłaszcza jego uzbrojenia. Zapadła więc decyzja o przezbrojeniu go w armatę kal. 122 mm Tak ulepszony czołg nazwano IS-2 i przeznaczono do zwalczania ciężkich czołgów i dział pancernych przeciwnika oraz niszczenia jego silnie umocnionych punktów oporu. Potężnie uzbrojone i opancerzone IS-2 szybko zyskały dobrą opinię własnych żołnierzy i wrogów. Trafiły one do samodzielnych pułków czołgów ciężkich (gwardyjskich), a od końca 1944 r. do samodzielnych gwardyjskich brygad czołgów ciężkich. Łącznie do końca wojny wyprodukowano około 3400 czołgów IS wszystkich wersji.


IS-2 w czasie operacji berlińskiej kwiecień 1945 r. Na wieży białe pasy szybkiej identyfikacji źródło internet

W czasie II wojny światowej czołgi IS-2 trafiły także na wyposażenie jednostek pancernych Wojska Polskiego. W październiku 1944 r. po 21 wozów przekazano nowo sformowanym 4. i 5. samodzielnemu pułkowi czołgów ciężkich. Zostały one przydzielone odpowiednio 1. i 2. Armii Wojska Polskiego. Pułki brały udział w ciężkich walkach o przełamanie Wału Pomorskiego, zdobycie Kołobrzegu, operacji berlińskiej, forsowaniu Nysy Łużyckiej i walkach pod Budziszynem. Latem 1945 r. WP dysponowało 26 czołgami IS-2. Dla zwiększenia stanu posiadania z pobojowisk ściągnięto część uszkodzonych wozów, które wyremontowano i ponownie wcielono do służby. Pod koniec lat 40. XX w. zakupiono w ZSRR jeszcze 166 czołgów ciężkich. Służyły one w WP do początku lat 60. XX w. Najbardziej wyeksploatowane pojazdy przeznaczono na złom lub ustawiono na poligonach jako cele. Natomiast te w lepszej kondycji przebudowano na pancerne ciągniki ewakuacyjne.

IS-2 z polskiego 4.  samodzielnego pułku czołgów ciężkich Pomorze Zachodnie marzec 1945 r. źródło internet

Kadłub czołgów IS-2 składał się z odlewanych elementów i płyt walcowanych ze stali pancernej łączonych spawaniem. Jego wnętrze podzielone było na cztery przedziały – kierowania, bojowy, silnikowy, transmisyjny. Podwozie składało się z dwunastu par odlewanych podwójnych kół nośnych umocowanych na wahaczach i zawieszonych na stalowych drążkach skrętnych. W czołgach stosowano stalowe gąsienice o szerokości 650 mm, składające się w sumie ze 172 ogniw ważących ponad 4 t

Przedział bojowy czołgu nakryty był trzyosobową wieżą wykonaną jako jednolity odlew stali. Z przodu zamocowana była szeroka pancerna osłona jarzma armaty z dwoma otworami na celownik i lufę karabinu DT sprzężonego z armatą. Prezentowana wieża nie posiada tej osłony. Płyta stropowa miała w przedniej części wycięte otwory pod przyrządy obserwacyjne celowniczego i ładowniczego oraz wentylator. Z tyłu znajdował się właz ładowniczego (właz nie zachował się) oraz odlewana wieżyczka dowódcy z sześcioma szczelinami obserwacyjnymi. Pod lewą tylną szczeliną widoczny jest ślad po pocisku, który trafił w spaw łączący bok wieży z płytą stropową. Na pancerzu bocznym i tylnym widoczne są też ślady rykoszetowania odłamków. Otwór na tylny karabin maszynowy DT został zaspawany, podobnie jak znajdujące się po bokach otwory do prowadzenia ostrzału z broni osobistej. Na pancerzu zewnętrznym zachowało się siedem z jedenastu poręczy dla żołnierzy desantu. Wnętrze wieży posiada wiele elementów wyposażenia m.in. stelaż na magazynki do km-u, stelaż pod radiostację,  obudowy pancernych szkieł ochronnych w wieżyczce dowódcy, mechanizm ręcznego obrotu wieży, mechanizm uniesienia armaty, silnik obracający wieżę, resztki instalacji elektrycznej. Na tylnej płycie zachowały się stelaże z gniazdami i zaciskami na pociski głównego magazynu amunicyjnego.

Racją istnienia czołgu IS-2 była 122 mm armata D-25To długości 48 kalibrów (5840 mm) i masie 2420 kg. W wersji finalnej zakończona ona była dwukomorowym hamulcem wylotowym CAKB. Drzonowska armata o numerze seryjnym 406 wyprodukowana została w 1944 r. w Fabryce nr 9 w Swierdłowsku lub Fabryce nr 221 „Barrikady” w Stalingradzie. Do muzeum trafiła niestety bez hamulca wylotowego.
D-25T strzelała amunicją rozdzielnego ładowania odłamkowo-burzącą i przeciwpancerną z pociskami o masie 25 kg wystrzeliwanymi z prędkością 781 m/s. Na dystansie 1000 m pocisk przeciwpancerny BR-471 przebijał płytę stalową o grubości 140 mm ustawioną pod kątem 90°. Magazyn amunicyjny czołgu IS-2 zawierał 28 pocisków.

 

Wieża z wybitym na płycie stropowej numerem 40524 po zdemontowaniu z uszkodzonego czołgu należącego do jednego z gwardyjskich pułków czołgów ciężkich ustawiona była na radzieckim poligonie jako cel lub stanowisko obserwatora ognia artylerii. W 1989 r. trafiła ona do zbiorów muzeum przekazana przez Rosjan z jednostki w Świętoszowie, gdzie do maja 1992 r. stacjonowała 20. Zwienigorodzka Dywizja Pancerna nagrodzona Orderem Czerwonego Sztandaru. W 2004 r. odnowiono zewnętrzną powłokę malarską wieży. W czasie prac renowacyjnych odsłonięto (wcześniej zupełnie niewidoczne) wykonane białą farbą duże numery taktyczne „36” oraz oznaczenia identyfikacyjne w postaci wpisanych w koła rombów z poziomą poprzeczką z nieczytelnymi małymi cyframi umieszczonymi nad nią i pod nią.

 

Dane techniczne czołgu:

Masa bojowa 46 t

Silnik dieslowski W-2 IS o mocy 520 KM, 4-suwowy, chłodzony cieczą

Prędkość jazdy po drodze 22 km/h

Prędkość jazdy w terenie 16 km/h

Zasięg w terenie 120 km

Zużycie paliwa w terenie 300-350 l/100 km

Załoga 4 żołnierzy

 

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Blachura

***

Eksponat sierpnia 2021

 

Kuter KH-200

Kuter holowniczy KH-200 na przyczepie PKH-200, Polska (Stocznia Wisła w Gdańsku?), 1971 r. nr inw. LMW-KI-189

 

Kuter KH-200 jest jednośrubowym pchaczem holownikiem przeznaczonym do pchania przed dziobem, holowania (za rufą lub przy burcie) promów przewozowych i członów mostowych montowanych z parków pontonowych, a w szczególności z parków PP-64 „Wstęga”. Wykorzystywany jest także do przeprawy 10 żołnierzy desantu lub ładunku o ciężarze do 2 t oraz do wykonywania prac pomocniczych podczas urządzania przepraw przez śródlądowe przeszkody wodne i innych prac, związanych z zabezpieczeniem inżynieryjnym działań wojsk.



Kadłub kutra ma kształt litery V i dzieli się na przedział dziobowy i rufowy. W obudowanym sterówką przedziale dziobowym znajdują się m.in. zespół napędowy, pompa zezowa, pulpit sterowniczy, fotele kutrzysty i jego pomocnika czy koło ratunkowe. W części rufowej zamontowana jest ława do przewożenia ładunków lub żołnierzy desantu. Kuter po lądzie przewożony jest na dedykowanej, dwuosiowej przyczepie PKH-200, która skonstruowana została w oparciu o elementy układu jezdnego, zawieszenia, hamulcowego i instalacji elektrycznej samochodu STAR-660M2.

Kutrem steruje się przy pomocy urządzenia sterowego, którego najbardziej charakterystycznym elementem jest koło kierownicze od samochodu Warszawa. Ruch kierownicy przekazywany jest przez ocynkowane linki stalowe (zawinięte na bębnie sterowym) i porusza płetwami sterowniczymi umieszczonymi za śrubą napędową. Awaryjnie można sterować kutrem także przy pomocy rumpla awaryjnego, który wyprowadzony jest do części rufowej.

Napęd kutra zapewnia zespół napędowy DELFIN o mocy 165 KM, składający się z silnika wysokoprężnego UE680/193/1, wału śrubowego i śruby napędowej. Wysokoprężny, czterosuwowy, sześciocylindrowy silnik UE680 jest przystosowaną do trakcji wodnej wersją silnika SW680 produkowanego na licencji firmy British Leyland w WSK Mielec. Silniki SW680 zastosowano m.in. w haubicach samobieżnych „Goździk”, samochodach ciężarowych Jelcz 300 i 410, autobusach Jelcz PR110 i Autosan czy w urządzeniach rolniczych, w tym w kombajnach Bizon.


Wnętrze przedziału dziobowego z widocznym silnikiem w czasie konserwacji kutra w 2019 r.

Kutry KH-200 produkowane były w Polsce w latach 1965 – 1990 i powstało ich łącznie blisko 700 szt. Nowsze egzemplarze wciąż stanowią wyposażenie polskich wojsk inżynieryjnych. W ostatnich latach część z nich została sprzedana przez Agencję Mienia Wojskowego na rynek cywilny i tu dostaje często drugie życie.

Prezentowany na zdjęciach egzemplarz o numerze fabrycznym 030371 i taktycznym
S-0434598 przekazany został do muzeum w październiku 1990 r. przez 6. Warszawski Pułk Pontonowy z Głogowa (JW 1527 od 1970 r. wyposażona była w 4 parki pontonowe PP-64). W 2019 r. przeszedł on gruntowny remont, realizowany przez żołnierzy 5. Kresowego Batalionu Saperów z Krosna Odrzańskiego.

Odbiór wyremontowanego kutra w 2019 r. Pierwszy od lewej z pamiątkową statuetką stoi ppłk. Sławomir Osmelak dowódca 5. Kresowego Batalionu Saperów obok Piotr Dziedzic  dyrektor LMW.

Dane techniczne:
- masa: 4 t
- średnie zanurzenie: 0,72 m
- ładowność: do 2 t
- prędkość (przy spokojnej, głębokiej wodzie: 22-24 km/h
- poj. zbiorników paliwa: 200 l
- silnik UE680/193/1 o mocy 165 KM
- obsługa kutra: 2 żołnierzy

   
      Kuter KH-200 zabezpiecza przeprawę mostową na poligonie Biała Góra, 2016 r.

 

            Tekst i zdjęcia : B. Mościpan

Opracowano na podstawie:
- karta inwentarzowa eksponatu LMW-KI-1891
- Kuter holowniczy KH-200 na przyczepie PKH-200. Opis i użytkowanie, Warszawa 1973
- Charakterystyka sprzętu przeprawowego, materiał szkoleniowy Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych opublikowany na stronie https://cswiich.wp.mil.pl [dostęp z dnia 31.07.2021]
- Australijskie kutry dla wojsk inżynieryjnych
https://www.altair.com.pl/e-report/view?article_id=1195&fbclid=IwAR3l-pArtS29K7UM90_FFcNddfiSxArpQkNfrkAulvBFIkl5RptXUJNTgy0 [dostęp z dnia 31.07.2021]

-Rodzina silników SW680 w serwisie wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/SW_680?fbclid=IwAR2_MwyJxmSqj2I0YRJPb3l2sVvsvy26hw_gBBoOdaQKVZ56llifRJaASpQ [dostęp z dnia 31.07.2021]

 ***

       

Piknik Militarny 2021

 

Piknik Militarny 2021

Z okazji Dnia Wojska Polskiego, Lubuskie Muzeum Wojskowe rokrocznie organizuje piknik militarny odbywający się 15 sierpnia, w rocznicę "Cudu nad Wisłą".

Tegoroczna edycja odbyła się przy słonecznej pogodzie i bardzo dobrej temperaturze powietrza, sprzyjającej plenerowym spacerom naszych gości i sympatyków wojskowości. Mimo nadal panującej pandemii koronawirusa, odwiedziło nas w tym dniu kilka tysięcy osób, które mogły oglądać nie tylko zgromadzone w plenerze i budynku Muzeum eksponaty lecz także, a może przede wszystkim atrakcje przygotowane z okazji święta Wojska Polskiego.

Imprezę zakończyła tradycyjna już defilada wszystkich pojazdów biorących udział w pikniku...

Dziękujemy wszystkim, którzy w tym dniu odwiedzili nasze Muzeum.

Poniżej prezentujemy migawki z wydarzenia i zapraszamy do ich oglądania!

Foto i tekst: Jarosław Sobociński

 

***

***

Noc Muzeów 2021

 

Noc Muzeów 2021

Zapraszamy do oglądania migawek z wydarzenia "Europejska Noc Muzeów - XV Edycja". Impreza odbyła się w sobotę 31 lipca 2021 r. przy wymarzonej ciepłej i słonecznej pogodzie, choć niestety nadal w cieniu epidemii koronawirusa.

Dziękujemy wszystkim, którzy tego wieczora odwiedzili
drzonowskie muzeum.

Foto: Jarosław Sobociński

 

***