Piknik z okazji Dnia Wojska Polskiego
15 sierpień 2019

Rokrocznie , niejako już tradycyjnie organizowana impreza gromadzi sympatyków
militariów i naszego muzeum. 

W tegorocznej edycji mogliśmy zobaczyć wiele atrakcji, były nimi m.in. replika samochodu pancernego Sd.Kfz.222 wykonana przez Pracownię Renowacji Zabytków Militarnych Małgorzaty i Waldemara Małaszyńskich, samobieżną armatohaubicę "Dana" z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii w Sulechowie czy samobieżny radar naprowadzania rakiet 1S32 systemu "KRUG" ze zbiorów naszego muzeum. To oczywiście jedynie niektóre z atrakcji, będących do oglądania
w czasie pikniku.

Wszystkim, którzy w tym dniu odwiedzili nasze muzeum
serdecznie dziękujemy i zapraszamy na kolejne imprezy plenerowe...

 

Foto: Jarosław Sobociński

 

 

 

***

 

 Już 15 sierpnia 2019 piknik

z okazji Dnia Wojska Polskiego


W czasie trwania Pikniku Militarnego z okazji Święta Wojska Polskiego (15.08.)
Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego już po raz kolejny organizuje
konkurs plastyczny dla dzieci i młodzieży pt. „W drodze do niepodległości”.  
Hasło przewodnie konkursu, umożliwia realizację w różnej technice plastycznej prac związanych z takimi zagadnieniami jak: droga Polski do odzyskania niepodległości, budowa niepodległego państwa polskiego, rola wybitnych mężów stanu.

Konkurs odbędzie się na terenie ekspozycji plenerowej
Lubuskiego Muzeum Wojskowego w godz. 13.00-15.00.

Organizatorzy zapewniają materiały plastyczne niezbędne do wykonania prac. Finałem konkursu będzie uroczyste wręczenie nagród dla laureatów i wyróżnionych, które odbędzie się przy tarasie muzeum. Zachęcamy do udziału! Liczymy na waszą kreatywność, nagrody czekają.

Organizator: Towarzystwo Przyjaciół LMW

Zadanie jest realizowane ze środków Gminy Świdnica.

 

Jak zwykle wiele atrakcji dla każdego!

Zapraszamy !!!

 ***

 

WPT „Łuna”


Wóz pogotowia technicznego„Łuna”,
Fabryka Barrikady w Wołgogradzie, l. 60. XX w., LMW-KI-1952


WPT „Łuna” to ciekawy przykład wtórnego wykorzystania w jednostce wojskowej wycofywanego ze służby pojazdu. Początkowo prezentowane tu podwozie było bowiem nośnikiem wyrzutni rakiet klasy ziemia-ziemia 2P16 „Łuna”. Wóz doraźnie przebudowano najprawdopodobniej w jednostkowych zakładach remontowych. Dziś to jedyny w kraju pojazd tego typu.



Podwozie do wyrzutni 2P16 powstało w biurze konstrukcyjnym Wasilija Grabina pod koniec lat 50. XX w. Bazą do jego opracowania stały się transportery oparte o czołg PT-76. W ich konstrukcji wprowadzono jednak pewne modyfikacje, przede wszystkim zaprzestano montażu napędu strugowodnego (wzrost masy konstrukcji powodował utratę zdolności pływania), w układzie jezdnym zainstalowano dwie dodatkowe pary kół podtrzymujących, a w tylnej części wozu dospawano ręczne podnośniki hydrauliczne, które pozwalały na stabilizację wyrzutni w trakcie strzału.

W latach 1959-1964 wyprodukowano łącznie 432 szt. wyrzutni 2P16 Łuna. Trafiły one na wyposażenie wszystkich armii Układu Warszawskiego. Po raz pierwszy zaprezentowano je podczas defilady w Moskwie już w 1960 r. (przed ich oficjalnym przyjęciem na wojskowe etaty). Były to pierwsze w UW środki walki wojsk lądowych, które mogły przenosić głowice jądrowe. W teorii miały być wsparciem ogniowym dla wojsk pancernych i niszczyć lub wprowadzać chaos w szeregach rozpoznanego przeciwnika z odległości 30-45km (w zależności od rodzaju użytej rakiety).


System 2K6 do Polski trafił w latach 1962-1965 i stanowił uzbrojenie ośmiu dwubateryjnych dywizjonów. W każdej baterii znajdowała się jedna wyrzutnia oraz wozy techniczne (transportowe, dowódcze, dźwigi itd.). Już dekadę później był on najpierw uzupełniany, a następnie zastępowany przez nowszy system 9K71 Łuna-M, w którym wyrzutnia zainstalowana była na podwoziu kołowym (wyrzutnia 9P113 również znajduje się w zbiorach naszego Muzeum i znaleźć ją można w cyklu eksponat miesiąca).


Prezentowany egzemplarz o numerze seryjnym 306E899 jako wyrzutnia 2P16 stanowił uzbrojenie 41. Dywizjonu Rakiet Taktycznych z 7. Łużyckiej Dywizji Desantowej, który stacjonował w garnizonie Gdańsk-Wrzeszcz. Dywizjon pierwsze wystrzelenie rakiety bojowej 3R9 odnotował na drawskim poligonie w 1965 r. W tym samym roku wyrzutnia prezentowana była podczas defilady w Gdańsku – widocznej na zdjęciu archiwalnym, na którym być może uwieczniono opisywany tu eksponat. Ze względu na desantową specyfikę niebieskich beretów (wersja gąsienicowa była mniejszych gabarytów i umożliwiała transport morski wyrzutni) była to ostatnia jednostka, w której dokonano wymiany systemów Łuna i stało się to dopiero pod koniec lat. 70. XX. w.

 
Wóz do muzeum trafił w 1991 r. z JW 2201 w Słupsku, gdzie gromadzono wycofywany ze służby sprzęt. Nie wiemy w jakiej jednostce służył po przebudowie na pojazd techniczny. Pewną przesłanką może być resztka czarnej farby „wychodząca” spod obecnego – niebieskiego emblematu niebieskich beretów, gdyż każdy z pododdziałów ówczesnej dywizji miał swoją barwę tła kotwicy (który z czasem zunifikowano na niebieski). Kolor czarny odpowiadał 11. Batalionowi Czołgów Pływających, gdzie nasze WPT mogło być przydatne do holowania czołgów PT-76, a więc pojazdów z tej samej rodziny. W ostatnim czasie przy eksponacie przeprowadzono drobne prace konserwacyjne, m. in. odmalowano skrzynię ładunkową, na której znajdował się numer taktyczny 8749, który zostanie dopiero odtworzony.

 

Dane techniczne:

Załoga: 3 osoby
Silnik: dieslowski W-6
Moc silnika: 240 KM
Pancerz: płyty walcowane, spawane
Wyposażenie specjalistyczne: skrzynia ładunkowa, dodatkowe zaczepy holownicze

Tekst i zdjęcia:
Błażej Mościpan
zdjęcie archiwalne: internet

 

 

PIKNIK CZOŁGISTY 2019

Migawki z imprezy...

Foto: Jarosław Sobociński

 

 

***

 

W Niedzielę 16 czerwca 2019

w godz. 10.00 - 17.00 zapraszamy na

"Piknik czołgisty"

Szanowni Państwo !

W niedzielę 16.06.2019 r., a więc w przeddzień setnej rocznicy przybycia do Polski wraz
z Błękitną Armią pierwszych czołgów Renault FT, w naszym muzeum odbędzie się
kolejna edycja wydarzenia pod nazwą Piknik Czołgisty z mocą pancernych wrażeń.

W programie m.in.:

- dynamiczna prezentacja czołgu T-72

- gąsienicowy zestaw przeciwlotniczy 2K11 Krug w akcji

- prezentacja czołgu Leopard 2A4 z wyposażenia 10. Brygady Kawalerii Pancernej

- stoiska modelarskie, w tym pokazy jeżdżących modeli czołgów

- pokazy walk i obyczajów pancerniaków średniowiecza

- tematyczne wystawy i dioramy

- atrakcje dla najmłodszych

- wojskowa grochówka i wiele innych

Wstęp: 10 zł osoby dorosłe, dzieci i młodzież do 18 lat - bezpłatnie

Godziny Pikniku: 10:00 - 17:00

 

W trakcie Pikniku sprzedawać będziemy cegiełki na konserwację eksponatów

 

Zapraszamy !

***

 

 



Działko lotnicze Nudelman N-37D

(LMW-KI-86)

N-37 to automatyczne działko lotnicze produkcji radzieckiej, skonstruowane przez Nudelmana, działające na zasadzie krótkiego odrzutu lufy. Zadaniem tej konstrukcji było zwalczanie samolotów bombowych i sprzętu opancerzonego na ziemi. Działko ze względu na niezadowalającą szybkostrzelność nie nadawało się do zwalczania samolotów myśliwskich w walkach manewrowych. Dlatego na wyposażeniu samolotów myśliwskich było uzupełnione działkami NS-23, NR-23 lub ciężkimi karabinami maszynowymi. Mógł w tym przypadku następować podział zastosowania uzbrojenia, w przypadku walki powietrznej używano uzbrojenia bardziej szybkostrzelnego natomiast w przypadku spotkania z celem mało manewrowym typu bombowiec używano właśnie działka N-37. Odmiana N-37D charakteryzowała się założonym na lufie hamulcem wylotowym.

Konstrukcja została dopracowana przez A. Suwanowa, W.Niemianowa, A.Richtera
i P.Golikowa. Od 1946 roku zastępowało ono na pokładach samolotów działko Nudelman-Suranow NS-37,  które było mało skuteczne w użyciu przeciw celom opancerzonym i miało zbyt małą szybkostrzelność aby być skuteczną bronią przeciw samolotom.

Na N-37 zastosowano krótszy a zatem i lżejszy nabój (37x155mm) - poprzez zmniejszenie łuski a więc i ilości materiału miotającego. Dzięki czemu możliwe było stworzenie o prawie 30 procent lżejszej konstrukcji, co w lotnictwie jest bardzo istotnym parametrem. Odbyło się to jednak kosztem zmniejszenia prędkości wylotowej pocisku. Co ważne zmniejszył się też odrzut broni i znacząco zwiększyła się szybkostrzelność w stosunku do NS-37. Działko, jak na swój kaliber jest dość lekkie, waży 103 kg i ma szybkostrzelność 400-450 strz./min, która jednak pozostawała, jak wspomniano wyżej, niedostateczna w warunkach dynamicznej walki powietrznej. Mimo to pojedyncze trafienie na ogół wystarczało aby zniszczyć nie tylko samolot myśliwski lecz także bombowiec.

Waga i wymiary broni oraz naboju nie pozwalały na zabranie dużej ilości amunicji, MiG-15 (także jego licencyjne odmiany m.in. polskie Lim-1, Lim-2) przenosił standardowo 40 nabojów  do działka N-37D i po 80 nabojów do każdego z działek NR-23 (lub NS-23). Taką samą liczbę naboi przenosił MiG-17 (również m.in. licencyjny polski Lim-5). Natomiast wczesne wersje samolotu  Jak-25 miały dwa działka N-37 z zapasem po 100 nabojów na lufę. Działko w tej odmianie było stosowane na samolotach MiG-15, MiG-17 (oraz ich licencyjnych wersjach) oraz w odmianie N-37 na samolocie MiG-9 oraz Jak-25.


Po lewej nabój 37X155 z pociskiem przeciwpancernym (LMW-KI-2320), po prawej działko typu N-37D zamontowane na samolocie Lim-2 (LMW-KI-64)

 

Dane taktyczno-techniczne

kaliber - 37 mm
długość - 2460 mm
długość lufy - 1310 mm
masa - 103 kg
szybkostrzelność teoretyczna – 400-450 strz./min

nabój  - 37 mm × 155 mm
prędkość wylotowa pocisku – 680-880 m/s (zależnie od rodzaju naboju)
masa pocisku – 729-735 g

 

Tekst i foto: Jarosław Sobociński

***

 

 

Moździerz pułkowy wz. 1938/43

(Zakład nr 172 w Permie, II w. św.)

numer inwentarzowy LMW-KI-112


Prace nad skonstruowaniem moździerza kal. 120 mm prowadzono w ZSRR w latach 30. XX w. w Specjalnym Biurze Konstrukcyjnym nr 4 pod kierunkiem B. I. Szawyrina. Pierwsze egzemplarze nowej broni trafiły na uzbrojenie Armii Czerwonej na początku 1939 r. Wykorzystano je później w bojach z Japończykami i Finami. W dniu agresji III Rzeszy na ZSRR w arsenale Rosjan było około 3 tysięcy moździerzy kal. 120 mm. W 1943 r. zespól konstruktorów pod kierunkiem A. A. Kotowa poddał moździerze modernizacji. Powstał w ten sposób jeden z najlepszych systemów broni tego typu, który wykorzystywany był przez wiele armii świata jeszcze długo, długo po zakończeniu II wojny światowej.

Moździerz wz. 1938/43 to broń nieautomatyczna zbudowana z następujących elementów: niewzmocnionej, gładkościennej lufy z zamkiem i nakręconym bezpiecznikiem przed podwójnym załadowaniem, dwunożnej podpory lufy z osłabiaczem odrzutu i mechanizmami – podniesieniowym, kierunkowym i poziomowania, płyty oporowej, podwozia i przyrządów celowniczych. Moździerz odpalano za pomocą linki spustowej z wykorzystaniem mechanizmu kurkowego lub klasycznie przez nakłucie spłonki opadającego pocisku przez zablokowaną iglicę. Broń przemieszczano na krótkie odległości siłą mięśni obsługi lub holowano za lekkim pojazdem z prędkością do 35 km/h.

Opisywany wzór broni służył do obezwładniania i niszczenia siły żywej oraz środków ogniowych przeciwnika, jego punktów obserwacyjnych oraz drewnianych schronów bojowych. Przeznaczony był również do zadymiania i oświetlania pola walki. Wykorzystywano do tego celu całą gamę ubrzechwionych pocisków z ładunkami zmiennymi – odłamkowe, odłamkowo-burzące – żeliwne i stalowe (na zdjęciu), dymne, zapalające, agitacyjne, chemiczne. Do celowania stosowano początkowo proste celowniki MP-41, MP-42, a później uniwersalny celownik MPM-44 (na zdjęciu) i kolimator działowy K 1.

Moździerze kal. 120 mm w 1943 r. wprowadzono również na uzbrojenie Wojska Polskiego
w ZSRR. Trafiły one do 1. Brygady Moździerzy (etatowo 144 sztuki), samodzielnych pułków moździerzy (etatowo 36 sztuk w pułku) oraz plutonów moździerzy w batalionach piechoty. Wspierały swoim ogniem działania naszych wojsk na froncie wschodnim niemal we wszystkich większych bitwach. Po wojnie (w latach 1951-1953) produkowane były na licencji radzieckiej w Zjednoczonych Zakładach „Archimedes” we Wrocławiu pozostając w uzbrojeniu Wojska Polskiego aż do końca lat 90. XX w.

Moździerz trafił do muzeum w Drzonowie latem 1980 r. z JW 1282 w Jastrzębiu Śląskim.
Zajęcia praktyczne  w plutonie moździerzy kal. 120 mm (2. Sudecki Pułk Moździerzy, 1946 lub 1947 r.) fot. zbiory LMW Drzonów

 

Dane techniczne:

Kal. 120 mm

Masa bojowa 275 kg

Ciężar pocisku ~16 kg

Prędkość wylotowa pocisku 272 m/s

Donośność od 450 m do 5700 m

Szybkostrzelność  do 15 strz./min

Obsługa 5 żołnierzy

 

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Blachura

***