Eksponat kwietnia 2020

 

Lotniczy szczelinowy aparat fotograficzny

ASzczaAFA-5M
(LMW-KI-2964)

 

Lotniczy aparat fotograficzny ASzczAFA-5M jest automatycznym, dwuobiektywowym aparatem szczelinowym sterowanym odległościowo. Aparat umożliwia wykonywanie zdjęć w dzień z wysokości od 90 do 600 m i przy prędkości lotu od 500 do 1200 km/h. Należy zaznaczyć, że konstrukcja aparatu pozwala na jego użytkowanie do wysokości 1200 m, która w przypadku zasobnika typu „D” jest ograniczona zakresem pracy radiowysokościomierza małych wysokości RW-UM, służącym do korygowania jego pracy.

Aparat ASzczAFA-5M ze zdjętym panelem ogrzewanych tęczowych filtrów światła

W aparacie szczelinowym, w odróżnieniu od aparatu wykonującego zdjęcia klatkowe, odbywa się ciągłe naświetlanie przesuwającej się błony fotograficznej przez stale otwartą szczelinę. Umożliwia to fotografowanie terenu bez stref braku pokrycia i otrzymanie negatywu w formie taśmy, bez podziału na klatki.

Aparat ASzczAFA-5M  - widoczne dwa obiektywy ORION 1a,
u dołu panel  ogrzewanych filtrów światła w widoku od spodu.

Komplet aparatu ASzczAFA-5M składa się z części kamero-kasetowej, części obiektywowej, przyrządu sterującego, bloku sterowania, wzmacniacza elektromaszynowego UDM-150A oraz pokrowca ocieplającego. Część kamero-kasetowa służy do zabezpieczenia filmów przed niepożądanym naświetleniem oraz zapewnia ich przewijanie. Każda z dwóch błon fotograficznych przewijana jest w oddzielnym mechanizmie transportującym.

W aparacie ASzczAFA-5M wykorzystuje się automatyczną synchronizację prędkości przesuwania błony fotograficznej z prędkością ruchu obrazu optycznego terenu. Synchronizacja oparta jest na metodzie pośredniej obserwacji prędkości ruchu obrazu terenu, przez ciągły pomiar prędkości i wysokości lotu samolotu w czasie fotografowania. Prędkość przesuwania błony fotograficznej regulowana jest w zakresie od 30 do 300 mm/s. Każda błona przesuwa się nad „własną” szczeliną ekspozycyjną znajdującą się w płaszczyźnie ogniska obiektywu aparatu. Szerokość szczelin ekspozycyjnych regulowana jest automatycznie, w zależności od ustalonego czasu naświetlania i prędkości przesuwania błon fotograficznych. Czas naświetlania jest ustawiany pokrętłem na przyrządzie sterującym przed lotem.

Zbliżenie na obiektyw ORION 1a, F=200 mm, 1:6,3

Część obiektywowa składa się z dwóch obiektywów Orion-1a z przysłonami tęczowymi, filtru świetlnego oraz mechanizmu zdalnej regulacji przysłon. Każdy z obiektywów umożliwia fotografowanie na jednej błonie fotograficznej o szerokości 19 cm.

Blok sterowania zawiera dwa podstawowe układy automatycznej regulacji aparatu. Pierwszy z nich układ sterowania prędkością przewijania błon fotograficznych zapewnia synchronizację prędkości przewijania błon fotograficznych z prędkością ruchu obrazu optycznego fotografowanego terenu w zależności od prędkości i wysokości lotu samolotu. Prędkość przewijania błony fotograficznej jest proporcjonalna do prędkości i odwrotnie proporcjonalna do wysokości lotu. Drugi z układów reguluje szerokość szczelin ekspozycyjnych, zapewniając - przy zmianie prędkości przewijania błon fotograficznych - stały czas ich naświetlania.

Układ ogrzewania i wentylacji. W celu zapewnienia odpowiednich warunków pracy wyposażenia fotograficznego - zwłaszcza podczas lotu na dużych wysokościach - w zasobniku zastosowano układ ogrzewania i wentylacji. Po włączeniu wyłącznika „OGRZEWANIE” na pulpicie sterującym ogrzewane są: aparaty A-39 (A-39M), przyrządy sterujące aparatami oraz aparat ASzczAFA-5M. Jednocześnie włączone zostają wentylatory DW-3. Praca wentylatorów zapobiega wilgotnieniu szyb w oknach aparatów fotograficznych.


Umiejscowienie aparatu ASzczAFA-5M w zasobniku rozpoznawczym typu "D".
W głębi samolot MiG-21R przenoszący tego typu zasobnik pod kadłubem.

W celu zabezpieczenia aparatów fotograficznych przed zanieczyszczeniem podczas kołowania wszystkie obiektywy zabezpieczone są oszkleniem oraz zasłonkami otwieranymi na czas fotografowania. Otwieranie i zamykanie zasłonek umożliwiają przełączniki ASzczAFA, kolejno – NEUTRALNIE – PIONOWE – PERSPEKTYWICZNE umieszczone na pulpicie sterującym zasobnikiem. Otwarcie zasłonek sygnalizuje zielona lampka „ZASŁONKI”.


Zbliżenie na aparat AszczAFA-5M we wnętrzu zasobnika typu "D"

Aparat ASzczAFA-5M wykorzystuje się do fotografowania pionowego wąskich obiektów liniowych z małej wysokości (np. obiekty terenowe – rzeki, drogi ale także przemieszczające się kolumny sprzętu wojskowego). Wysokość fotografowania od 90 m do 600 m, przy prędkości lotu od 500 do 1200 km/h. Szerokość fotografowanego terenu L=5H (czyli 5 razy wysokość lotu). Maksymalna długość terenu fotografowanego aparatem ASzczAFA-5M wynosi 142H (czyli 142 razy wysokość lotu). Można więc sfotografować w sposób ciągły pasmo terenu o długości od 12,8 km do 85,2 km i szerokości od 450 m aż do 3 km. Parametry te oznaczają, iż minimalny odcinek terenu – 12,8 km, można sfotografować w czasie od 38 do 92 sekund, zaś maksymalny, czyli ponad 85 km w czasie od 256 sekund (4min 27sekund) do 613 sekund (10min 22sekundy).

Tekst opracowano na podstawie fabrycznej instrukcji obsługi aparatu ASzczAFA-5M oraz materiału p. Adama Wyderko.

Fotografie i opracowanie tekstu: Jarosław Sobociński

***

 

Eksponat marca 2020

 

Pistolet P-64

(Zakłady Metalowe „Łucznik” w Radomiu, 1970 r.)

numer inwentarzowy LMW-KI-2009


Na przełomie lat 1957/1958 rozpisano konkurs na następcę pistoletu TT wz. 1933 dla Wojska Polskiego i Milicji Obywatelskiej. Broń miała być zasilana nowym nabojem kal. 9 mm x 18, miała posiadać mechanizm spustowy z samonapinaniem, a także małą masę i gabaryty. Do konkursu stanęły trzy zespoły konstrukcyjne, w tym pracownicy Centralnego Badawczego Poligonu Artyleryjskiego w Zielonce. Ostatecznie pistolet opracowany przez ten zespół wygrał konkurs. Od pierwszych liter nazwisk jego członków narodziła się nieoficjalna nazwa nowej broni – CZAK.


Pistolet P-64 po licznych testach prototypu, sprawdzających niezawodność działania i wytrzymałość części, przyjęto w 1965 r. do uzbrojenia Wojska Polskiego i organów porządku publicznego. Był etatową bronią oficerów i podoficerów oraz pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Rok później ruszyła w Radomiu jego produkcja seryjna, która trwała do 1977 r. i która zamknęła się liczbą 190 tys. egzemplarzy CZAK-a. W Wojsku Polskim jednym z pierwszych jego odbiorców była 6. Pomorska Dywizja Powietrznodesantowa, która latem 1968 r. w ramach operacji „Dunaj” tłumiła w Czechosłowacji Praską Wiosnę. Przydzielono jej wtedy 335 egzemplarzy nowej broni.


P-64 to pierwszy po II wojnie światowej polski pistolet samopowtarzalny wytwarzany seryjnie. Działa na zasadzie odrzutu zamka swobodnego. Lufa osadzona na stałe z czterema bruzdami prawoskrętnymi i owiniętą wokół niej sprężyną powrotną. Mechanizm uderzeniowy typu kurkowego z kurkiem obrotowym odkrytym. Mechanizm spustowy pozwala na strzelanie z odciągniętego kurka lub z samonapinania. Z lewej strony zamka znajduje się obrotowy bezpiecznik skrzydełkowy ze zwalniaczem napiętego kurka. Nad iglicą umieszczono prętowy wskaźnik obecności naboju w komorze nabojowej. Stałe przyrządy celownicze składają się z muszki, wymiennej dobieranej szczerbinki i wyregulowane są na odległość około 25 m. Zasilanie odbywa się z jednorzędowego magazynka pudełkowego z bocznymi oknami kontrolnymi ilości amunicji zakończonego kopytkiem z tworzywa sztucznego.
CZAK jest niewielki, lekki i wykonany na bardzo dobrym poziomie jakościowym. Jednocześnie charakteryzuje się dużym, twardym odrzutem, krótką linią celowania, zbyt krótkim chwytem pistoletowym, a co za tym idzie magazynkiem o niewielkiej pojemości. Silna sprężyna powrotna utrudnia szybkie przeładowanie broni, a twarda sprężyna uderzeniowa wymaga użycia dość dużej siły podczas strzelania z samonapinania.


Prezentowany na zdjęciach P-64 o numerze seryjnym S0740 to egzemplarz szkolny z okrągłą główką kurka z wczesnego okresu produkcji. Przekazany został do muzeum wiosną 1993 r. z JW 1951 w Nowogrodzie Bobrzańskim. W komplecie jest kabura z 1972 r. wyprodukowana przez Zakład Artykułów Skórzanych w Tomaszowie Mazowieckim.

 

Dane techniczne:

Kaliber 9 mm
Nabój 9 mm x 18
Prędkość wylotowa pocisku 305 m/s
Długość broni 160 mm
Długość lufy 84,6 mm
Zasięg skuteczny ognia 25 m
Masa broni bez amunicji 620 g
Magazynek na 6 nabojów

 

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Blachura

***

 

Eksponat lutego 2020

 

Rogatywka por. W. Bagińskiego

Czapka rogatywka w barwach 18. Pułku Ułanów Pomorskich
por. Władysława Bagińskiego,

LMW-KI-942

Rogatywka, nazywana także często konfederatką lub czapką polską jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów ubioru polskiego żołnierza. Przez wojsko II RP oficjalnie przyjęta została w 1919 r. „aby obcy wszędzie po niej poznali Polaka”. Najstarszą rogatywką w zbiorach Lubuskiego Muzeum Wojskowego jest czapka por. W. Bagińskiego. Mimo nie najlepszego stanu zachowania to eksponat szczególny poprzez wzgląd na historię jego właściciela – polskiego oficera, żołnierza I wojny światowej, walk o wybicie się na Niepodległość i granice II Rzeczpospolitej, który zamordowany został w ramach Zbrodni Katyńskiej w 1940 r.

Czapka koloru khaki z sukiennym otokiem w kolorze chabrowym (dziś mocno już wyblakłym) wykonana została wg wzoru z 1919 r. (z uwzględnieniem zmian z 1922 i 1927 r. - określana wówczas również jako wz. 1927). Posiada kwadratowe, nieusztywnione denko. Na jej szwach biegnie srebrny, oksydowany galon. Daszek czarny, okuty jest białą blachą. Nad nim podpinka z czarnej skóry przymocowana do czapki dwoma małymi guzikami z polskim orłem. Na otoku dwie gwiazdki wyszyte srebrną nicią (porucznik), a wyżej przymocowany jest metalowy orzeł w koronie na tarczy amazonek. Potnik skórzany, na kremowej podszewce brak jest inskrypcji producenta. Na całym obiekcie widoczne są ślady użytkowania, przetarcia oraz liczne ubytki materiału.

Czapkę po swoim ojcu do zbiorów Muzeum ofiarował zielonogórski malarz i artysta Adam Bagiński. Prócz niej do Muzeum przekazał także kopię, spisanego przez ojca 22.01.1938 r. życiorysu.

Władysław Bagiński w maju 1915 r. został wcielony (z poboru) do armii niemieckiej. Walczył na froncie zachodnim. W 1916 r. został ranny pod Verdun, za co odznaczono go Krzyżem Żelaznym II Klasy. Na front powrócił w styczniu 1917 r., by w maju przejść, jak sam wspominał w swoim życiorysie – z pobudek patriotycznych, na stronę francuską. Tam najpierw trafił do niewoli, a następnie do formowanej Armii Polskiej, gdzie po złożeniu ślubowania przydzielony został jako instruktor do 3. Pułku Szwoleżerów. Z Błękitną Armią wrócił do odrodzonej Polski w kwietniu 1919 r. i wysłany został na front wojny polsko-bolszewickiej, gdzie pełnił funkcje adiutanta i tłumacza przy Dowódcy Frontu Wołyńskiego, a następnie kierownika Urzędu Gospodarki 16. Dywizji Piechoty.

Władysław Bagiński w mundurze 3. Pułku Szwoleżerów Błękitnej Armii.
Na rogatywce oznaczenie stopnia – podporucznik. Fotografia z rodzinnego archiwum, udostępniona na stronie http://www.katyn-pamietam.pl/

Po zakończeniu działań wojennych, na własną prośbę został przeniesiony do 18. Pułku Ułanów Pomorskich w Grudziądzu, skąd w 1922 r. zwolniono go do rezerwy. Do wybuchu II wojny światowej dwukrotnie odbywał 6-tygodniowe ćwiczenia rezerwisty. Zmobilizowany został w sierpniu 1939 r. w wieku 45 lat, w nieznanych okolicznościach dostał się do sowieckiej niewoli.

List W.Bagińskiego-z-obozu-jenickiego-w-Kozielsku.
Źródło: http://www.katyn-pamietam.pl/

Przetrzymywany był w obozie w Kozielsku, skąd tuż przed świętami Bożego Narodzenia 1939 r. wysłał do rodziny poruszający list, który opublikowany został w wydawnictwie Słowa tęsknoty: zachowane listy jeńców Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska, opracowanym przez. E. Gruner-Żarnoch i M.D. Wołągiewicz. W kwietniu został wywieziony przez Sowietów do Lasu Katyńskiego i zamordowany. Zidentyfikowany w trakcie ekshumacji dołów śmierci pod numerem 1594 r., znaleziono przy nim listy, medalik, monogram z literami „BW”, wizytówkę, dowód osobisty. Upamiętniony został m.in. poprzez zasadzenie dębu pamięci przy Szkole Podstawowej nr 14 w jego rodzinnym Toruniu, zaś on-line dostępne jest wspomnienie ojca spisane przez jednego z synów – Stanisława Bagińskiego. Link:

http://www.katyn-pamietam.pl/wp-content/uploads/2017/11/Bagi%C5%84ski_Od-Verdun-do-Katynia.pdf

Tekst: Błażej Mościpan,
zdjęcia: 1-3 Paweł Pochocki

 

Imprezy w LMW 2020

 

Imprezy LMW 2020

 

XIV  EUROPEJSKA  NOC  MUZEÓW

16. maja 2020 - godz.18.00 - 23.00

 

PIKNIK  CZOŁGISTY 

21. czerwiec 2020 - godz. 10.00 - 17.00


  

PIKNIK  MILITARNY

15. sierpień 2020 - godz. 10.00 - 17.00

 

 

NARODOWE  ŚWIĘTO  ODZYSKANIA  NIEPODLEGŁOŚCI

11. listopad 2020 - godz. 10.00 - 16.00

 

***

 

Eksponat stycznia 2020

 

Cele latające RCP (SRCP)  i  SRCP-WR

 (LMW-KI-2985/1/2)


Konstruktorem celów powietrznych rodziny RCP jest Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych 
w Warszawie.  Na przełomie XX i XXI wieku otrzymał on zlecenie przystosowania korpusów nie używanych już  pocisków rakietowych RS-2US do wykorzystania jako cele latające.

W Polsce pociski rakietowe powietrze-powietrze RS-2US, były eksploatowane na samolotach myśliwskich od wersji MiG-21PF do MiG-21MF. Po ich wycofaniu ze służby w pod koniec grudnia 2003 roku, w magazynach pozostało jeszcze około 1000 pocisków. Od początku 2003 roku sukcesywnie przebudowywano je na latające cele imitujące samoloty przeciwnika.
W wersji RCP służy on jako cel dla rakiet powietrze-powietrze, zaś w odmianie RCP-WR do strzelań przeciwlotniczych. Co istotne, realnie niedługi czas działania celu powietrznego (krótki czas lotu), wymusza szkolenie także w zakresie szybkiego działania zarówno obsług przeciwlotniczych zestawów rakietowych jak i pilota samolotu myśliwskiego. Choć swojego czasu w prasie fachowej zaprezentowano fotografie z podwieszonym celem SRCP-WR pod skrzydłem samolotu MiG-21bis, ich nosicielami w czasie ćwiczeń poligonowych są samoloty myśliwsko-bombowe Su-22M4. Obecnie wyczerpują się już zapasy dostępnych pocisków RS-2US, rozważa się więc produkcję nowego typu celu latającego. Jedną z propozycji jest kolejna konstrukcja z ITWL, nazwana Jet-2 a zaprezentowana na targach MSPO w Kielcach w 2015 roku. Jest ona proponowana głównie wojskom rakietowym dla szkolenia obsług zestawów Newa i Kub, dla Sił Powietrznych na razie nie opracowano odpowiedniego RCP.
 
SRCP-WR – Sterowany Rakietowy Cel Powietrzny dla Wojsk Rakietowych

Wersja przebudowanego pocisku rakietowego RS-2US na cel latający SRCP-WR przeznaczona jest do szkolenia ogniowego wojsk rakietowych. Imituje rzeczywisty cel powietrzny o skutecznej powierzchni odbicia radiolokacyjnego około 5 metrów kw., charakterystycznej dla samolotu myśliwskiego. Po odpaleniu z samolotu-nosiciela poruszającego się lotem horyzontalnym, pocisk wykonuje lot sterowany programowo. Cel ten umożliwia szkolenie w realnym śledzeniu a następnie przechwytywaniu i ostatecznie odpalaniu bojowych pocisków klasy ziemia-powietrze z przeciwlotniczych zestawów rakietowych wszystkich używanych w kraju typów. SRCP-WR ma masę 75 kg zaś zasięg około 20 km. Może być odpalany z pułapu od 2000 m aż do10 km. Cel latający typu SRCP-WR wprowadzono do użycia w Siłach Zbrojnych RP od  końca kwietnia 2003 roku. 

RCP - Rakietowy cel powietrzny (SRCP - Sterowany rakietowy cel powietrzny)

Rakietowy cel powietrzny RCP został zbudowany w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych na bazie rakiety powietrze-powietrze RS-2US. Porusza się on manewrując pułapem i prędkością - imituje termicznie i radiolokacyjnie samolot bojowy o przekroju radarowym około 5 m.kw. i umożliwia prowadzenie realnych strzelań pociskami powietrze-powietrze. Przebudowa na cele latające poprzez zastąpienie głowicy bojowej odbijaczem kątowym w osłonie nie była zbyt kosztowna i zwiększa echo radiolokacyjne pocisku (sam pocisk ma zdecydowanie mniejszy przekrój RCS*) do wielkości typowego samolotu myśliwskiego. W stosunkowo ekonomiczny i tani sposób zapewniono więc skuteczne i bardzo realistyczne szkolenie pilotom samolotów myśliwskich. Początkowo RCP były odpalane przez samoloty MiG-21 lecące na wysokości kilku tysięcy metrów lecz po ich wycofaniu w roli nosicieli celów zastosowano samoloty typu Su-22M4. Cel po odpaleniu z nosiciela wznosi się gwałtownie na wysokość około 10 km i następnie powoli zniża swój lot, pozwalając na bezpieczne rozpoczęcie ćwiczenia.


Cel latający SRCP-WR podwieszony pod skrzydłem samolotu MiG-21bis na standardowej wyrzutni APU-7D.
Foto : ITWL Warszawa

Cel latający SRCP-WR pod skrzydłem Su-22M4 na zmodyfikowanej
wyrzutni APU-7D/Su.

Foto : Wacław Hołyś

 

Konstrukcja
Na bazie pocisku rakietowego RS-2US
Sterowanie - programowe

Dane techniczne:
długość - 2,5 m
średnica- 200 mm
masa - 75 kg
wysokość zastosowania - 2000- 10 000 m
zasięg na wysokości 5000 m - 20-23 km

*RCS – (ang.) Radar Cross Section – skuteczna powierzchnia odbicia fal radiolokacyjnych

Tekst opracowano na bazie danych z folderów reklamowych ITWL oraz artykułów prasowych.

Fotografie i tekst : Jarosław Sobociński

***